O mnie

Poland
Witam. Giełdą zajmuję się od 1996 roku. Nie obiecuję gruszek na wierzbie. Celem bloga jest wskazanie praktycznego podejścia do inwestowania na rynku akcji i funduszy inwestycyjnych. Będę publikował praktyczne portfele, które pozwolą w dłuższym okresie bezpiecznie pomnożyć kapitał.

niedziela, 15 stycznia 2017

Wig w dobrej formie.

                                   

wykres.1

 Wig, referencyjny indeks szerokiego rynku ewidentnie znajduje się już w trendzie wzrostowym. W perspektywie czteroletniej ( wykres powyżej ) dobrymi wskaźnikami zainicjowania trendu okazały się - podobnie jak na jesieni 2012 roku - indykatory PVI a także NVI.

 Pierwszy z nich w obydwu przypadkach  precyzyjnie pokazał początek hossy (wskazania dolne), natomiast drugi z racji swojej budowy a co zatem idzie przeznaczenia dość precyzyjnie określił w drugiej połowie 2015 roku zakończenie tendencji wzrostowej ( wskazania górne ). Na chwilę obecną PVI od kilku już miesięcy sygnalizował powtórkę z rozrywki wybijając się w połowie lipca 2016 roku w górę powyżej swojej rocznej średniej ruchomej.

wykres.2

Patrząc w nieco krótszej perspektywie ( wykres.2) to mamy mocne wybicie przez oscylator RSI swojego obszaru wykupienia - poziom 80%. W związku z tym na wielu portalach finansowych pojawiły się obawy o głębsza korektę. Cały problem polega na tym, że rynek znajduje się w trendzie wzrostowym ( w dodatku po wybiciu kilkumiesięcznej konsolidacji ) a w takim przypadku oscylatory często wskazują błędnie. Nawiasem mówiąc, są to podstawy analizy technicznej.

 Co prawda na słupkach MACD widać już negatywną dywergencję z ceną, to jednak RSI nic takiego nie rysuje. Moim zdaniem oznacza to, że na głębszą (kilkumiesięczną) korektę jeszcze nie pora. Po drugie zaś, jak wynika z mojego doświadczenia, próby łapania szczytów/dołków w trendzie wzrostowym często kończą się rozczarowaniem.

sobota, 17 grudnia 2016

Wig na ścieżce długoterminowego wzrostu




                                                       
                                                           Wig tygodniowy
 

W poprzednich postach wspominałem o możliwej poprawie sentymentu na rynku polskich akcji w najbliższych miesiącach. Pierwsza "jaskółka" została zmaterializowana a jest nią pokonanie przez WIG strefy oporu, która znajdowała się na poziomie 49 000 - 50 000 pkt. Z technicznego punktu widzenia mamy realizację scenariusza o którym pisałem w poście na początku sierpnia - Wig jak w latach 2011-2012.

 Dobrze się stało, że wybicie oporu zbiegło się z poprawą sentymentu na wskaźniku punktowo-symbolicznym WSE 30 Wk, który przedstawia szerokość rynku w perspektywie średnioterminowej. Jak widzimy w zakończonym tygodniu wykres zmienił kierunek na wzrostowy ( przeszedł do kolumny X )


                                       
                                       
                                           procentowy wskaźnik hossy WSE 30 Wk


Ciekawe rzeczy dzieją się także w dłuższym horyzoncie czasu. W ujęciu miesięcznym histogram MACD wygenerował silny sygnał kupna. Warto zauważyć, że wskaźnik byka (bull power) już od pięciu miesięcy znajduje się w powyżej swojej linii sygnalnej i systematycznie zmierza na północ.


                                                       
                                               
                                                      WIG układ miesięczny


 Tyle technika, spojrzmy jeszcze saldo przepływu do funduszy za pełnych 11 miesięcy 2016 roku

                                                                                     źródło qnews.pl

 Widać na nim niemal całkowite zniechęcenie do giełdy inwestorów indywidualnych w tym roku, co paradoksalnie jest dobrą wskazówką.na najbliższe miesiące. Zwróćmy uwagę, że w kolejnym roku po takim pesymizmie za każdym razem giełda notowała przyzwoite wzrosty.

sobota, 26 listopada 2016

Hossa w 2017r ?


                                             WIG  w układzie tygodniowym

   Wiele wskazuje na to, że już niedługo inwestorzy giełdowi doczekają się lepszych czasów. Pomimo spadających wskaźników koniunktury, takich jak PKB (opóźniony), produkcja przemysłowa, a także  tąpnięcia wskaźnika PMI w październiku (obydwa w teorii wyprzedzające), pojawiło się sporo symptomów wskazujących na poprawę koniunktury giełdowej w przyszłym roku.


  1. Zerknijmy na WIG. Z punktu widzenia techniki, to z dużym prawdopodobieństwem mamy do czynienia z okresem akumulacji akcji. Od stycznia bowiem kształtuje się coś na podobieństwo trójkąta, czego potwierdzeniem mogą być wskazania oscylatorów MACD I RSI. Główną przeszkodą do pokonania pozostaje konsolidacja w przedziale 49 000 - 50 000 pkt. Warto zwrócić uwagę na to, że notowania indeksu znajdują się powyżej 40 tyg. SMA, a i sama średnia kilka tygodni temu zmieniła kierunek na wzrostowy.


                                                          WIG - surowce

                                                       kontrakty na miedź


  • Z fundamentalnego punktu widzenia pojawiły się także wskazówki mogące świadczyć o wychodzeniu gospodarek z fazy deflacji (także polskiej) i przejściu do tzw. inflacyjnego etapu cyklu koniunkturalnego. Na wykresach wyżej widzimy WIG - surowce, w skład którego wchodzą takie spółki jak m.in : KGHM, Bogdanka, JSW, których notowania od początku roku wzrosły odpowiednio +42,40%,  110,80 %,  698%. 


Innym wskaźnikiem, jest "Doctor Copper".  W przeszłości wzrastające notowania miedzi były bowiem niezawodnym wskaźnikiem ożywienia w gospodarce i przejścia do fazy wzrostu cen, co napędzało giełdy. Jeśli taki scenariusz się zrealizuje ( a takie jest moje podstawowe założenie ), to wzrastające stopy procentowe poprawią zyski banków. W efekcie po kilku latach posuchy na nogi powinien stanąć także nasz flagowy WIG20 (spółki surowcowe i banki mają w nim spory udział)

Z punktu widzenia nastrojów inwestorów w Polsce to także mamy podstawy do optymizmu. Bardzo niskie zainteresowanie giełdą wśród polaków przypomina sytuację z przełomu lat 2008/9. Rynek finansowy w Polsce jawi się jako wyjątkowo ryzykowny i nieprzewidywalny, często z powodu wydarzeń rozgrywających się poza granicami kraju ( w tym roku był to głównie Brexit a także niespodziewany wybór D.Trumpa na prezydenta USA) jak i z racji zaskakujących pomysłów naszych polityków.

Warto zwrócić także uwagę, że w publikowanych analizach publikowanych na profesjonalnych portalach finansowych w ostatnim czasie bardzo mało mówi się o tzw rajdzie św. Mikołaja i efekcie stycznia. Czy w tym roku będziemy mieli z tym do czynienia okaże się już niebawem.

Niejeden czytelnik może sobie zadać podstawowe pytanie. Dlaczego prezentowany scenariusz miałby się zrealizować w najbliższych miesiącach. Drugie pytanie to, dlaczego indeksy nie obsuwają się po słabych danych gospodarczych (dodam jeszcze, że bardzo mocno zwolniły inwestycje w sektorze prywatnym).  Odpowiedź jest stosunkowo prosta, aczkolwiek wielu nawet doświadczonych graczy o tym zapomina - Giełda dyskontuje wydarzenia w realnej gospodarce z wyprzedzeniem 6-cio a często nawet 9- miesięcznym.  I warto o tym pamiętać.